Bronisław Rząca

 

Urodził się w styczniu 1914 r. w Łużnej. Po ukończeniu miejscowej szkoły powszechnej i zdaniu matury w gorlickim gimnazjum wstąpił w Pińsku do Śródlądowej Szkoły Marynarki Wojennej.

 

Jako marynarz wziął udział kampanii wrześniowej, a po jej zakończeniu powrócił w grudniu 1939 r. do Łużnej i wstąpił do Związku Walki Zbrojnej. Służył w oddziale partyzanckim „Śmiałego” jako dowódca drużyny. W domu Bronisława został zainstalowany, wykradziony z urzędu gminnego odbiornik radiowy, dzięki któremu partyzanci poznawali pełne informacje o sytuacji na frontach i w świecie. We wrześniu 1941 roku został aresztowany wraz z innymi działaczami podziemia. Policjanci granatowi z posterunku w Łużnej dawali mu szansę ucieczki, ale nie skorzystał z niej, obawiając się podstępu. Był więziony, prze¬słuchiwany i torturowany przez oprawców gestapowskich w jasielskim więzieniu. Pod koniec stycznia 1942 r. wraz z innymi towarzyszami niedoli został wywieziony do więzienia w Tarnowie, a w marcu przewieziono go do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Przetrwał obozowe piekło dzięki kondycji fizycznej, znajomości j. niemieckiego i pracy w zaopatrzeniu. Należał do Obozowego Ruchu Oporu. Na początku 1945 roku udało mu się przeżyć „marsz śmierci" z Oświęcimia do obozu zagłady w Buchenwaldzie, co przepłacił jednak ciężką chorobą.

Po wyzwoleniu obozu przez aliantów dotarł do Włoch, gdzie w Asyżu wstąpił do zgromadzenia zakonnego. Po kilku latach ze względu na zły stan zdrowia musiał zrezygnować z dalszej służby i wyjechał do Francji, która stała się dla niego drugą ojczyzną. Tam poznał Polkę Heleną, która została jego żoną. Pod koniec życia wraz z żoną zamieszkał w Verdun na ziemi francuskiej.

Małżeństwo Rząców zasłynęło z działalności charytatywnej, z której korzystali zarówno Polacy we Francji, jak i w Kraju. Wspomogło wielu chorych wysyłką zagranicznych leków i sprzętu rehabilitacyjnego. Ofiarowało także duże kwoty pieniężne na remont i wystrój kościoła parafialnego oraz cmentarza komunalnego w Łużnej.

Bronisław Rząca zmarł we Francji w czerwcu 1997 r., a jego ciało zostało przewiezione do kraju i spoczęło na cmentarzu w Łużnej w krypcie w kształcie piramidy, z umieszczonym na jej szczycie dzwonem, który symbolizuje jego marynarską dolę. Jego ostatnią drogę uświetnił chór pod batutą organisty Tadeusza Rzący, bratanka Zmarłego.

 

 

Oprac. Aleksander Wietrzyk