Marian Podolski

 

 

 

 

 

Urodził się w 1926 r. w Woli Łużańskiej, w pow. gorlickim. Jego ojciec był kolejarzem. Wybuch wojny w 1939 r. zastał go w rodzinnej miejscowości. 5 września podczas bombardowania na stacji kolejowej transportu wojskowego udzielał pomocy rannym żołnierzom i został poważnie ranny.Po opatrzeniu ran udał się wraz z nimi na wojenną tułaczkę.

 

Po ustaniu działań wojenny powrócił schorowany w rodzinne strony i wstąpił wraz z braćmi, Tadeuszem i Władysławem do oddziału Armii Krajowej, dowodzonego przez Feliksa Nowaka, ps. „Śmiały”. Od 1943 r. aż do wyzwolenia ukrywał się w pobliskiej Bystrej.

Po wyzwoleniu spod okupacji niemieckiej pomimo złego stanu zdrowia został wcielony do wojska. Po odbyciu służby wojskowej ukończył szkołę średnią i podjął pracę w Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Gorlicach. W wieku 40 lat ze względu na stan zdrowia musiał zrezygnować z dalszej pracy zawodowej i przeszedł na rentę inwalidzką II stopnia.

Będąc rencistą udzielał się społecznie w samorządzie spółdzielczym, związkach kombatanckich i w Związku Inwalidów Wojennych. Był powszechnie szanowany za udzielanie pomocy współtowarzyszom broni z lat wojennych, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji materialnej. Pomimo, że sam potrzebował pomocy, świadczył ją innym kombatantom, uważając ją za pokoleniową powinność.

Za walkę o wolną Ojczyznę i działalność społeczną otrzymał wiele odznaczeń, jak: Krzyż Oficerski i Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Krzyż Partyzancki, Krzyż Armii Krajowej, Złoty Krzyż Zasługi, Medal Zwycięstwa i Wolności, Złote Odznaki za Zasługi dla województw rzeszowskiego i nowosądeckiego, Złotą Honorową Odznakę Zasłużonego dla Związku Inwalidów Wojennych. W 2003 r. nadano mu Akt Weterana RP i awansowano do stopnia podporucznika.

Marian Podolski zmarł 20 czerwca 2005 roku. Podczas uroczystości pogrzebowych na gorlickim cmentarzu padły z ust towarzyszy broni m.in. takie słowa: „Jesteśmy jako Jego przyjaciele świadomi, że odszedł od nas człowiek legenda, który nie zmarnował swojego życia i żadne sprawy ludzkie nie były Mu obojętne. Nade wszystko był człowiekiem o niespotykanej kulturze osobistej i moralnej. Niech ta ojczysta ziemia gorlicka, o którą walczyłeś, za nią cierpiałeś i na niej ciężko pracowałeś, lekką Tobie będzie...”

 

 Oprac. Aleksander Wietrzyk