Ks. Władysław Olearczyk

 

Kliknij na obrazku aby go powiększyc

 

Ks. Władysław Olearczyk, syn Michała i Marii z d. Lichwała, urodził się 18.02.1907 r. w Grądach w pow. dąbrowskim.

Po ukończeniu miejscowej szkoły powszechnej podjął naukę w tarnowskim gimnazjum, gdzie zdał maturę w 1928 roku. Tam też wstąpił do seminarium duchownego, gdzie studiował teologię i 29 czerwca 1933 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk ordynariusza tarnowskiego bpa Franciszka Lisowskiego. 2.08.1933 r. otrzymał skierowanie na wikariat w Wilczyskach (pow. gorlicki), gdzie w 1936 r. pełnił funkcję administratora. 6.06.1936 r. został skierowany do parafii w Zawadzie k. Dębicy, a od 1 sierpnia 1938 r. został wikariuszem parafii pw. Św. Marcina Biskupa w Łużnej.

Wiosną 1940 r. zawiązała się na terenie Łużnej komórka konspiracyjna Związku Walki Zbrojnej (ZWZ), która zapoczątkowała walkę z najeźdźcą hitlerowskim. Jej twórcą i komendantem był b. sierżant zawodowy 1 Pułku Strzelców Podhalańskich w Nowym Sączu Paweł Bielakiewicz ps. „Ernest”. W krótkim czasie na terenie gminy Łużna powstały trzy drużyny. Jedna ze skrzynek kontaktowych z komendantem obwodu rtm. Waldeckim ps. „Werner” znajdowała się na plebanii gorlickiej u ks. Tadeusza Gaika, a ks. Wł. Olearczyk z ks. Stanisławem Sułkowskim służyli pomocą w utrzymywaniu łączności z kierownictwem ZWZ.

W maju 1941 r. młody ks. Olearczyk został oddelegowany jako wikariusz do parafii w Krościenku, a później do Kamienicy. Często jednak przyjeżdżał do Łużnej. W tym czasie Gestapo poznało nazwiska głównych przywódców organizacji, których nazwiska zostały ujawnione przez aresztowanych wcześniej konspiratorów, znających adresy aktywu ZWZ w Łużnej. 11 września 1941 r. został aresztowany przez gestapowców dowódca oddziału P. Bielakiewicz, który został przewieziony do Gorlic, a następnie do Jasła. 17 września na plebanię w Łużnej przyszli granatowi policjanci po ks. Olearczyka, który akurat przebywał w wiosce. W tym dniu aresztowano także Mariana Kalisza i Bronisława Rzącę z Łużnej, i przewieziono ich do jasielskiego aresztu śledczego, przez który podczas okupacji przeszło 10-15 tysięcy Polaków. Rotmistrz Bielakiewicz wspominał, że „przez 3 dni gestapowcy wymuszali (...) biciem, kopaniem w barbarzyński sposób przyznanie się do posiadania broni, przerzutów wojskowych na Węgry, posiadania ulotek propagandowych, radia itp.”

Po zakończeniu śledztwa pod koniec stycznia 1942 r. wywieziono 27. aresztowanych z terenu więzienia jasielskiego do więzienia w Tarnowie. 30 marca 1942 roku wyprowadzono grupę gorlicką i innych więźniów na podwórze więzienne w Tarnowie, gdzie czekały auta ciężarowe. Ładowano więźniów do tych aut „niby towar, by się jak najwięcej zmieścić — wspomina Bielakiewicz — Pierwszy szereg ze skurczonymi kolanami przyciśnięty do burty szoferki, następny ze skulonymi kolanami między pierwszy szereg i tak następne szeregi, wszyscy z rękami na głowie, a esesmani z tyłu siedząc na ławie z wycelowanymi automatami w plecy”. Tak skurczony ksiądz z pozostałymi więźniami przyjechał do obozu Auschwitz-Birkenau. Po kąpieli dostał pasiak, drewniaki i myckę. Zrobiono mu zdjęcie i wytatuowano nr 27506.

Po kilkumiesięcznym pobycie w Oświęcimiu ks. Olearczyk 5 czerwca 1942 r. został przewieziony do położonego w Bawarii obozu koncentracyjnego Dachau dla księży katolickich, gdzie podczas wojny więziono 3 tys. kapłanów, w tym ok. 1800 polskich. Nadano mu w nim numer 30303. Wkrótce 5 listopada 1942 r. zginął z rąk obozowych oprawców.

Jego nazwisko widnieje w Kaplicy Martyrologii Polskiej w katedrze tarnowskiej pośród 24 nazwisk na pamiątkowej tablicy, poświęconej zamordowanym kapłanom diecezji tarnowskiej

 


Opracowanie: Aleksander Wietrzyk